newbeetle.pl Strona Główna newbeetle.pl
FORUM NEW BEETLE CLUB POLAND

FAQFAQ  SzukajSzukaj  Mapa GoogleMapa Google  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum  DownloadDownload

Poprzedni temat «» Następny temat
Świece żarowe
Autor Wiadomość
Guest
Gość
Wysłany: Czw Lis 17, 2011 10:10 pm   Świece żarowe

Witam,
mam problem z odpalaniem garbuska a mrozy dopiero -6 stopni.
Postanowiłem więc wymienić świece i akumulator.
Świece juz kupiłem ale mam pytanie czy ich wymiana jest skomplikowana?
Samemu spróbować czy oddać do mechanika? może jakieś wskazówki :)

pozdrawiam
 
 
pilot213 


Dołączył: 04 Maj 2009
Posty: 1269
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Limanowa
Wysłany: Pią Lis 18, 2011 12:54 am   

Wpier musisz sprawdzić która świeca jest padnięta najprościej to zrobić tak. Bierzesz probówkę podłanczasz na klemę + i końcówką dotykasz główek świec żarowych. jeżeli się palą to jest wszystko Ok jeżeli któraś się nie pali to wtedy wymieniasz profilaktycznie powinno wymienić się wszystkie. Co do wymiany to. Jeżeli posiadasz oznaczenie silnika ALH nie będziesz miał z tym problemu gdyż świece te bardzo łatwo po odkręceniu wychodzą w innych typach TDI 102km wychodzą już trochę gorzej wtedy się człowiek gimnastykuje. Ogólnie to nie powinieneś mieć z tym problemu, Klucz 10 w ręke i jazda :wink:
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
WUJ SAM 



Dołączył: 25 Sie 2009
Posty: 10373
Otrzymał 137 piw(a)
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pią Lis 18, 2011 8:11 am   

Tylko uwaga, żeby nie urwać świecy. Jak jest zapieczona to może być kłopot.
_________________
W końcu Prezes ma garbusa :)
Czasem skarbnik da polatać bezdachem :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Guest
Gość
Wysłany: Pią Lis 18, 2011 6:33 pm   

Świece już wymieniłem, jest mega poprawa autko pali jak ta lala :) ale akumulator też muszę jednak wymienic bo kilku dniach nie dał rady:(
 
 
zombek 301
[Usunięty]

Wysłany: Sob Sty 21, 2012 12:02 pm   

U mnie również palący problem z odpalaniem. Nie pomogła wymiana świec. VAG nie znalazł błędu.Również dwie kolejne wizyty w warsztacie okazały się stratą czasu i pieniędzy. Dalej instalacja nie podaję prądu w czasie rozruchu. Czy przyczyną może być sterownik silnika :?: Czy można bez obaw odpinać z samochodu akumulator w czasie ładowania prostownikiem :?:
 
 
pilot213 


Dołączył: 04 Maj 2009
Posty: 1269
Otrzymał 1 piw(a)
Skąd: Limanowa
Wysłany: Sob Sty 21, 2012 5:24 pm   

A jak ciężko pali na mrozie nie lepiej sprawdzić filtra paliwowego??
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
beetle 
zdolny ale leń



Dołączył: 14 Mar 2009
Posty: 8397
Otrzymał 401 piw(a)
Skąd: Lublin
Wysłany: Sob Sty 21, 2012 5:26 pm   

zombek 301, bardzo kiepsko opisałeś problem, nie wiadomo czy rozrusznik kręci, czy silnik ma ochotę zaskoczyć itd.
"instalacja nie podaję prądu w czasie rozruchu" - to zupełnie nic nie mówi, podaj więcej szczegółów.
sprawdzałeś przekaźnik 109?, klapkę gaszącą?, czujnik temperatury?. paliwo na wtryskiwaczach?, główną masę?
to diesel, łatwo go uruchomić - ma mieć olej napędowy, kompresję i sprawny rozrusznik. :)

nie ładuj akumulatora nie odłączonego od instalacji!!!
niektóre tanie "prostowniki" czasami dają nawet 20V, elektronika w aucie może pójść z dymem!
_________________
Krzycho
black new beetle 2.0i apk>aqy 1999 r. 171 kkm
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Piwek 
wredna menda



Dołączył: 03 Maj 2011
Posty: 13131
Otrzymał 377 piw(a)
Skąd: Warszawa
Wysłany: Sob Sty 21, 2012 6:19 pm   

zombek 301 napisał/a:
(...) Czy można bez obaw odpinać z samochodu akumulator w czasie ładowania prostownikiem :?:


WRĘCZ TRZEBA odłączać akumulator podczas ładowania prostownikiem. Beetle napisał o elektronice w aucie, a ja dodam, że diody w alternatorze na 100% pójdą się paść, jak będziesz ładował aku prostownikiem bez odpinania aku. A alternator kilka groszy kosztuje :)
_________________
To pisałem ja... ewidentnie wredna itd itd itd... z zaje... wielkim SZYBERDACHEM...

Piwek
piwek@newbeetle.pl
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
zombek 301
[Usunięty]

Wysłany: Nie Sty 22, 2012 11:53 am   

Ok opisze problem trochę obszerniej. :D Już w momencie gdy kupiłem samochód miał problemy z odpalaniem zimnego silnika.Po przekreceniu stacyjki kontrolka świec zapalała sie na 2 sek. i gasła. W czasie świąt rozleciała sie turbosprężarka i przy okazji naprawy okazało sie, że 2 świece nie działają. Kupiłem cały komplet nowych. Ale przy sprawdzeniu żarówką okazało się że po przekręceniu stacyjki w ogóle nie dociera do nich prąd. A samochód odpalał jeszcze gorzej niz przed rozwałką turbiny i wymiana świec. :( Dodatkowo po odpaleniu obroty silnika falowały dopóki się nie rozgrzał. Sam nie jestem biegły w naprawie samochodów więc skoczyłem po pomoc do warsztatu który polecił sąsiad.(teraz żałuje) Według pierwszej diagnozy przyczyną był czujnik temperatury i przerwany obwód. Gdy odbierałem samochód z naprawy faktycznie odpalił bez problemu. Kontrolki świec paliły się znacznie dłużej niż dotąd. Jeszcze tego samego dnia po odłączeniu akumulatora i ponownym podpięciu awaria powróciła.Sprawdziłem żarówką i na swiecach dalej nie było prądu. Wybrałem się z reklamacją. Tym razem właściciel warsztatu obwinił sterownik silnika a także stwierdził padający akumulator.. Po kolejnej naprawie sytuacja była identyczna. Przy odbiorze samochód odpalił normalnie a następnego dnia już nie. :evil: Rozrusznik kręci prawidłowo. Trudno mi okreslić stan akumulatora ale po 11 godz. ładowania prostownik dalej pokazał niedoładowanie.
 
 
Piwek 
wredna menda



Dołączył: 03 Maj 2011
Posty: 13131
Otrzymał 377 piw(a)
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Sty 22, 2012 12:01 pm   

Daję sobie OBIE RĘCE skrócić, że to nie jest wina aku. Być może i nie jest w najlepszym stanie, ale co ma do tego niedochodzący prąd do świec???
Ehhh ci nasi mechanicy - wymieniamy i zobaczymy, czy się polepszy... banda debili... Tam gdzieś moim zdaniem musi być jakaś przerwa w kabelkach, na kostkach. Jak porusza kabelkami, to jest ok, chwilkę popyka i znowu ryfa... Jak sam nie ogarniesz - szukaj elektryka - gdzieś jest dziura w prądzie i tyle... Może przekaźnik staje???

Tak czy inaczej już nic nie wymieniaj, bo skończy się wymianą silnika, albo auta...
_________________
To pisałem ja... ewidentnie wredna itd itd itd... z zaje... wielkim SZYBERDACHEM...

Piwek
piwek@newbeetle.pl
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
zombek 301
[Usunięty]

Wysłany: Nie Sty 22, 2012 12:13 pm   

Tak akumulator choć w nie najlepszym stanie radzi sobie dobrze. Próbowalismy z kolegą podgrzać swiece podłączając przez kabel bezpośrednio z akumulatora.Przy tej próbie odpalił bez problemu.
 
 
beetle 
zdolny ale leń



Dołączył: 14 Mar 2009
Posty: 8397
Otrzymał 401 piw(a)
Skąd: Lublin
Wysłany: Nie Sty 22, 2012 12:52 pm   

jak świece są dobre to problem może być ze złączami w połączeniu ze świecami:

a przekaźnik świec żarowych sprawdzałeś/wymieniałeś?

naprawdę to częsty problem w tdi :idea:
_________________
Krzycho
black new beetle 2.0i apk>aqy 1999 r. 171 kkm
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Piwek 
wredna menda



Dołączył: 03 Maj 2011
Posty: 13131
Otrzymał 377 piw(a)
Skąd: Warszawa
Wysłany: Nie Sty 22, 2012 12:59 pm   

zombek 301 napisał/a:
Tak akumulator choć w nie najlepszym stanie radzi sobie dobrze. Próbowalismy z kolegą podgrzać swiece podłączając przez kabel bezpośrednio z akumulatora.Przy tej próbie odpalił bez problemu.


Sam sobie odpowiedziałeś na pytanie :)
Beetle dobrze podpowiada. Przyczyna naszym zdaniem tkwi w przerwie w dostawie prądu, a nie w kolejnych czujnikach, akumulatorze, alternatorze, silniku, karoserii, kierownicy i Bóg wie czego jeszcze...

No i podstawa - zmień elektryka - niech ten się już nie tyka... :)
_________________
To pisałem ja... ewidentnie wredna itd itd itd... z zaje... wielkim SZYBERDACHEM...

Piwek
piwek@newbeetle.pl
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Guest
Gość
Wysłany: Wto Sty 31, 2012 4:50 pm   

Witam Serdecznie

Miałabym pytanie w podobnym temacie.
Ponieważ odsyłają mnie od elektryka do elektryka i mam już tego dość dlatego szukam pomocy tutaj... Przepraszam za nie używanie fachowych nazw ale ich po prostu nie znam :)

Moi drodzy czy macie pomysł co to takiego gdy:

vw beetel 98 1.9tdi

Gdy były dodatnie temperatury +15 /20 raz na miesiąc auto mi nie odpalało podłączałam na całą noc na prostownik no i rano znowu działało i znowu do pewnego czasu i powtórka z rozrywki. Przy praktycznie codziennej jeździe autem.

Teraz gdy jest na minusie dzieje się to na gminie po 1 dniu nie jeżdżenia auto już nie odpali nawet czasami gdy wieczorem jeżdżę rano też już nie odpali.

Oczywiście myślałam ze to akuś wiec wymieniłam akumulator na nowy.


Świece podobno są dobre(tak twierdzi mechanik), komputer nie widzi żadnych błędów ani problemów.

Każdy elektryk mówi że on nie wie co to że tu nic nie widać.

Teraz wygląda to tak że odpali mi normalnie rano. Cały dzień jeżdżę następnego dnia chciałabym rano odpalić auto do pracy i tu lipa niby kręci ale w ogóle nie zaskoczy, i z każda próbą jego kręcenie jest coraz słabsze. Wiec podłączam na nowo auto na całą noc pod prostownik i rano odpali a następnego ranka już znowu nie i tak w kółko ja was błagam ratujcie jakoś.

Kurcze naprawdę zaczynam już myśleć nad zmianą auta.
Bardzo proszę o jakiekolwiek porady...


Z góry serdecznie dziękuje!!
 
 
Patrycja92
Gość
Wysłany: Wto Sty 31, 2012 4:52 pm   

Najpierw witamy się w odpowiednim dziale
 
 
Guest
Gość
Wysłany: Wto Sty 31, 2012 4:53 pm   

zaraz to nadrobię...
 
 
beetle 
zdolny ale leń



Dołączył: 14 Mar 2009
Posty: 8397
Otrzymał 401 piw(a)
Skąd: Lublin
Wysłany: Wto Sty 31, 2012 6:31 pm   

Justi, podjedź do jakiegoś warsztatu gdzie zajmują się akumulatorami i poproś o sprawdzenie ładowania oraz zmierzenie czy coś nie podbiera ci w nocy prądu.
mechanika zapytaj czy tulejki w rozruszniku są w porządku bo to niemożliwe żeby wykończyć akumulator w 1 dzień. 102_no

a co mówią mechanicy o czujniku temperatury, kącie wtrysku, dawce startowej, kompresji, zapowietrzeniu układu paliwowego?

napisz skąd jesteś to polecimy ci jakiś zaufany warsztat gdzie zrobią porządek z twoim garbim.
_________________
Krzycho
black new beetle 2.0i apk>aqy 1999 r. 171 kkm
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
WUJ SAM 



Dołączył: 25 Sie 2009
Posty: 10373
Otrzymał 137 piw(a)
Skąd: Wrocław
Wysłany: Wto Sty 31, 2012 10:43 pm   

beetle napisał/a:
Justi, podjedź do jakiegoś warsztatu gdzie zajmują się akumulatorami i poproś o sprawdzenie ładowania oraz zmierzenie czy coś nie podbiera ci w nocy prądu.
mechanika zapytaj czy tulejki w rozruszniku są w porządku bo to niemożliwe żeby wykończyć akumulator w 1 dzień. 102_no

a co mówią mechanicy o czujniku temperatury, kącie wtrysku, dawce startowej, kompresji, zapowietrzeniu układu paliwowego?

napisz skąd jesteś to polecimy ci jakiś zaufany warsztat gdzie zrobią porządek z twoim garbim.


Przychylam się
_________________
W końcu Prezes ma garbusa :)
Czasem skarbnik da polatać bezdachem :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Guest
Gość
Wysłany: Śro Lut 01, 2012 8:35 am   

Dziękuje bardzo za rady...

Jestem z woj. Śląskiego.
Elektryk już mierzył ładowanie oraz to czy coś mi nie pobiera prądu ukradkiem i stwierdził ze wszystko jest ok i działa jak "IGIEŁKA". Rozrusznik też był sprawdzany i też podobno IGIEŁKA.
Sądził że to "spięcie zewnętrzne akumulatora" czy jakoś tak i kazał po raz kolejny wymienić mi akuś co też zrobiłam i dzieje się to samo...

Podjade znowu do innego i zapytam o te cuda:
"czujniku temperatury, kącie wtrysku, dawce startowej, kompresji, zapowietrzeniu układu paliwowego"

Może to coś im pomoże.

Dziękuje jeszcze raz jeśli ktoś ma jeszcze jakiś pomysł to bardzo proszę o pomoc....

Pozdrawiam
Justi
 
 
zombek 301
[Usunięty]

Wysłany: Śro Lut 01, 2012 9:41 pm   

Wybieram się jutro odebrać samochód z naprawy. Dowiem się czegoś więcej na temat przyczyny. Wybrałem inny zakład i chyba dobrze. Dopiero tam pokapowali się że świece działaja i nie pomoże elektryk. Wiem że ustawiali zapłon i coś z pompą wtryskową. W rozrządzie wymienili rolki i pasek który był juz poważnie spękany.Akumulator padł na mrozie po 2 dniach od ładowania i zastanawiam się nad wymianą. W momencie kupna w samochodzie był jakiś Włoski niemarkowy akumulator 65 Ah. Wiec chyba za słaby.
 
 
Guest
Gość
Wysłany: Pon Lut 06, 2012 3:41 pm   

Hey

Dalej kiepsko...
Jadę dzisiaj do kolejnego mechanika.

W czwartek wymieniłam akusia na całkiem nowy model 74amperowy.

W piątek jeszcze na nim pojeździłam i w sobotę rano cudowna niespodzianka NIE ODPALIŁ... dopiero po 12h na prostowniku w końcu odpalił

Ojjj Kochany samochodzik !!

Jadę dzisiaj znowu do kolejnego mechanika szukać "dziury w całym"

Jak się czegoś do wiem to zdam relacje dla wszystkich szukających powodu nie odpalania naszych garbusków.

Pozdrawiam
 
 
Piwek 
wredna menda



Dołączył: 03 Maj 2011
Posty: 13131
Otrzymał 377 piw(a)
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Lut 06, 2012 4:03 pm   

Justi napisał/a:
Hey

Dalej kiepsko...
Jadę dzisiaj do kolejnego mechanika.

W czwartek wymieniłam akusia na całkiem nowy model 74amperowy.

W piątek jeszcze na nim pojeździłam i w sobotę rano cudowna niespodzianka NIE ODPALIŁ... dopiero po 12h na prostowniku w końcu odpalił

Ojjj Kochany samochodzik !!

Jadę dzisiaj znowu do kolejnego mechanika szukać "dziury w całym"

Jak się czegoś do wiem to zdam relacje dla wszystkich szukających powodu nie odpalania naszych garbusków.

Pozdrawiam


Zaraz zaraz... po 2-ch dniach, na nowym aku nie odpalił??? No to coś jest nie hallooo....
A na prostowniku jak sprawdzałeś, to był rozładowany???
Aż dziwne, że mechanik stwierdził, że nie gubi prądu i ładowanie jest ok. Jakby wszystko było OK, to nie ma opcji, żeby po 24h nowy aku padł... no wierzyć mi się nie chce w takie cuda - a przynajmniej się z czymś takim jeszcze nie spotkałem.

Moim zdaniem jednak coś nie halo - albo z ładowaniem, albo gdzieś coś łyka prądownię. No cudów nie ma.

Jestem strasznie ciekawy kolejnego mechanika i jego werdyktu.
_________________
To pisałem ja... ewidentnie wredna itd itd itd... z zaje... wielkim SZYBERDACHEM...

Piwek
piwek@newbeetle.pl
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
Patrycja92
Gość
Wysłany: Pon Lut 06, 2012 5:42 pm   

Piwek napisał/a:

Jestem strasznie ciekawy kolejnego mechanika i jego werdyktu.


A może elektryka ? :roll:
 
 
Piwek 
wredna menda



Dołączył: 03 Maj 2011
Posty: 13131
Otrzymał 377 piw(a)
Skąd: Warszawa
Wysłany: Pon Lut 06, 2012 5:52 pm   

Patrycja92 napisał/a:
Piwek napisał/a:

Jestem strasznie ciekawy kolejnego mechanika i jego werdyktu.


A może elektryka ? :roll:

Kolega napisał, że jedzie do mechanika, więc podejrzewam, że ten "mechanik" jest również uważany za elektryka :)
_________________
To pisałem ja... ewidentnie wredna itd itd itd... z zaje... wielkim SZYBERDACHEM...

Piwek
piwek@newbeetle.pl
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
 
WUJ SAM 



Dołączył: 25 Sie 2009
Posty: 10373
Otrzymał 137 piw(a)
Skąd: Wrocław
Wysłany: Pon Lut 06, 2012 8:38 pm   

Na moje to albo gdzieś masz upływność albo nie ma ładowania. Masz zwykły voltomierz i znasz jakieś choćby podstawy elektryki?
_________________
W końcu Prezes ma garbusa :)
Czasem skarbnik da polatać bezdachem :)
Postaw piwo autorowi tego posta
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group